Ciąża i poród to sam w sobie trudny czas dla kobiety, czas, w którym potrzebuje dużo wyrozumiałości, pomocy i wsparcia. Niby to wszystko jest proste, ale jak przetrwać, gdy nagle w zupełnie nowej sytuacji staje się między własną matką a teściową? Oczywiście obie gotowe są zasypać przyszłą mamę tysiącami bardzo przydatnych rad, a to wszystko z czystej troski. W najbardziej komfortowej sytuacji są te kobiety, które mają swój dom czy mieszkanie i nie dzielą przestrzeni ani z własnymi rodzicami ani z rodzicami męża. Wówczas mamy i ich dobre rady są stosunkowo łatwe do uniknięcia. Gorzej, gdy przyszli rodzice mieszkają, z którymiś teściami. Wtedy nic chyba nie jest tak pomocne jak szczera rozmowa. Na początek z własnym mężem, któremu dobrze powiedzieć, że liczy się na jego wsparcie i że to on jest przede wszystkim naszą rodziną. Później, gdy już w parze ustali się własną wersję można zdecydować się na rozmowę z rodzicami, ustalając przy tym dokładnie czego się od siebie wzajemnie oczekuje i jak sobie wszyscy wyobrażają życie razem w jednym domu.
Rodzice, którzy mają już jedno dziecko często obawiają się jego reakcji na pojawienie się młodszego rodzeństwa. Te niepokoje są jak najbardziej uzasadnione, a historie o trzylatkach próbujących wyrzucić z łóżeczka niemowlaka, wcale nie są takie przesadzone. Przyjście na świat nowego członka rodziny, to nie tylko stres dla rodziców, ale przede wszystkim dla malucha, który do tej pory miał sto procent uwagi taty i mamy. Radość z pojawienia się drugiego dziecka nie musi się wcale skończyć histerią tego pierwszego. Wystarczy malucha odpowiednio przygotować, by narodziny brata lub siostry były też dla niego radosnym wydarzeniem. Można mu czytać bajki o rodzeństwie czy opowiadać jak to będzie, gdy będzie miał brata lub siostrę. Dziecko musi mieć poczucie, że jest ciągle ważne i kochane, nawet jeśli sytuacja się zmienia. Gdy drugie dziecko przychodzi na świat i całe zainteresowanie kieruje się na nie, dobrze by tato lub ktoś z bliskich pobył wtedy z maluchem, porozmawiał z nim i kupił jakiś drobiazg z ważnej okazji, jaką jest zostanie starszą siostrą lub bratem.
Kiedy jesteś w ciąży twoje nogi mają dużo więcej do udźwignięcia niż zwykle. Poruszasz się inaczej, więc twoje stopy też muszą się do tego przyzwyczaić. Uczucie zmęczenia będzie ci towarzyszyło wraz z kolejnymi miesiącami coraz częściej. Aby twoje życie przez te dziewięć miesięcy było bardziej komfortowe, powinnaś od początku zadbać o właściwe obuwie. Wygoda nie jest jedynym powodem, dla którego warto to zrobić. Zadbaj o siebie przede wszystkim po to, by uniknąć nieprzyjemności, które mogą ci później towarzyszyć do końca życia, jak na przykład żylaki. Zapomnij na jakiś czas o butach na obcasach czy wysokich koturnach, nie powinnaś też raczej nosić obuwia z tworzyw sztucznych i takiego, które ma zwężane czubki. Wybierając buty w sklepie, pamiętaj by były wygodne i nie utrudniały krążenia czyli nie ocierały i nie uciskały w żadnym miejscu stopy. W ciąży postaraj się zapomnieć o tym, że but się „rozchodzi”, bo zanim to się stanie możesz sobie zaszkodzić. Nie przejmuj się też, gdy rozmiar dotychczas przez ciebie noszony jest za mały, bo to normalne w twoim stanie.
Powszechnie wiadomo, że dzieci najlepiej chowają się… z psami. Może na początek nie brzmi to najlepiej, ale sporo w tym prawdy. Dzieci, które mają zwierzątka domowe zwykle są bardziej ekspresyjne i pewne siebie. Najbardziej popularnym i bezpiecznym kompanem dziecięcych zabaw jest pies. Są rasy, tak łagodne, że nawet ciągłe szarpanie za ogon i wchodzenie na łapki – co w przypadku mniejszych dzieci zdarza się dość często – nie jest w stanie wyprowadzić zwierzaka z równowagi. Maluch, który ma zwierzątko uczy się odpowiedzialności, ale znacznie szybciej zaczyna też rozumieć, że to istota żywa, która czuje i ma swoje potrzeby. Dzięki temu wszystkiemu dziecko, które ma swojego podopiecznego staje się bardziej empatyczne, potrafi troszczyć się o innych, poznaje sens pracy i radość z dobrze spełnionego obowiązku. Nie każdy maluch może mieć swojego psa lub kota, ze względu na alergię, ale wtedy warto się zastanowić nad rybką lub żółwiem, które nie sprawią wiele kłopotu a mogą dać dziecku sporo radości.
Dylemat czy lepiej znać czy nie znać płeć dziecka przed narodzinami istnieje zapewne od czasów, gdy ludzie zaczęli podejmować próby przewidzenia czy urodzi się dziewczynka czy chłopiec. Za tym, żeby poznać płeć przed narodzinami przemawia co najmniej parę argumentów. Pierwszy wypływa z czystego pragmatyzmu. Można wybrać farbę do pokoju maleństwa, ubranka w odpowiednim kolorze, różowy lub niebieski kocyk, zabawki w wersji damskiej lub męskiej. Poza tymi praktycznymi aspektami, są też oczekiwania rodziców, bo są przecież tacy, którzy oczekują dziecka określonej płci i wcale nie jest to rzadkością. Zwłaszcza w przypadku rodzin, które już mają dwójkę lub trójkę dzieciaków tej samej płci. Znajdą się też na pewno tacy młodzi adepci macierzyństwa, którzy zdecydują się poznać płeć dziecka pod naporem ciągłych pytań i dociekań bliższej lub dalszej rodziny. W końcu będą też rodzice, którzy zdecydują się dowiedzieć czy oczekują dziewczynki czy chłopca po to, by móc wcześniej wybrać imię i jeszcze zanim przyjdzie na świat, móc się właściwie zawracać do swojego dziecka.
Kiedy kobieta dowiaduje się, że jest w ciąży nagle świat przewraca się do góry nogami. Wszystko się zmienia, jej nastroje, myśli i ciało, a nawet nastawienie wszystkich w koło. W końcu od tej pory wszystko będzie zupełnie inaczej. Teraz nie będzie tylko panią swojego losu. Odpowiada za jeszcze jednego człowieka, maleńkiego i bezbronnego, którego życie od niej zależy, jest w niej i nawet kiedy się już urodzi, na zawsze pozostanie dla niej najważniejszą istotą w życiu. Od teraz jest już mamą, kobietą, która dba, troszczy się, przytula, pokazuje świat i przede wszystkim kocha tę istotkę najbardziej na świecie. To nie tylko wielkie słowa i fascynująca tajemnica związku matki z dzieckiem. W tym jest też zawarta wielka odpowiedzialność, bo kobieta, która dowiaduje się, że jest w ciąży nie jest i już nigdy nie będzie sama. Zawsze będzie jej towarzyszył ten nowy człowiek, dla którego ona będzie przez długi czas najistotniejsza na świecie. Na pewno nie będzie łatwo, ale uśmiech szczęśliwego malucha, pierwsze kroki czy słowo „mama”, które kiedyś wypowie wynagrodzą wszystkie trudy.