Ciąża i poród to sam w sobie trudny czas dla kobiety, czas, w którym potrzebuje dużo wyrozumiałości, pomocy i wsparcia. Niby to wszystko jest proste, ale jak przetrwać, gdy nagle w zupełnie nowej sytuacji staje się między własną matką a teściową? Oczywiście obie gotowe są zasypać przyszłą mamę tysiącami bardzo przydatnych rad, a to wszystko z czystej troski. W najbardziej komfortowej sytuacji są te kobiety, które mają swój dom czy mieszkanie i nie dzielą przestrzeni ani z własnymi rodzicami ani z rodzicami męża. Wówczas mamy i ich dobre rady są stosunkowo łatwe do uniknięcia. Gorzej, gdy przyszli rodzice mieszkają, z którymiś teściami. Wtedy nic chyba nie jest tak pomocne jak szczera rozmowa. Na początek z własnym mężem, któremu dobrze powiedzieć, że liczy się na jego wsparcie i że to on jest przede wszystkim naszą rodziną. Później, gdy już w parze ustali się własną wersję można zdecydować się na rozmowę z rodzicami, ustalając przy tym dokładnie czego się od siebie wzajemnie oczekuje i jak sobie wszyscy wyobrażają życie razem w jednym domu.